I Dni Pola 2013

"Nie pole rodzi, tylko ten, co po nim chodzi" - I Dni Pola Tomar okazały się być wielkim sukcesem – ponad siedmiuset rolników przybyło do Lotynia by zapoznać się z branżowymi nowinkami, zasięgnąć porad ekspertów oraz wymienić się zdobytymi na przestrzeni lat doświadczeniami.

Dwudziesty ósmy czerwca firma Tomar dedykowała ludziom stanowiącym o jej sile oraz ugruntowanej pozycji rynkowej – klientom, będącym jednocześnie godnymi zaufania partnerami, a w niektórych przypadkach – nawet przyjaciółmi. Chcąc zaoferować im więcej aniżeli doraźne konsultacje zorganizowano I Dni Pola Tomar, w trakcie których specjaliści w dziedzinie rolnictwa pozostawali do dyspozycji rolników przez cały dzień.

Pierwsi goście, którzy odpowiedzieli na indywidualnie wystosowane zaproszenia zjawili się w siedzibie firmy, w Lotyniu, o 9.30 – każdego z nich ze specjalnym pakietem upominkowym witali pracownicy Tomaru, naprzeciw wychodził im również prezes – Tomasz Wrzeszcz. Z każdą kolejną godziną plac przy firmie wypełniał się coraz szczelniej. Do ostatniego miejsca wypełnione były też busy, którymi rolnicy, czasem z całymi rodzinami, przewożeni byli na ziemie gospodarstwa Juliana Kałuży z Lotynia – jednego z największych i najdłużej współpracujących z firmą klientów.

Na poletkach na rolników czekał sztab ekspertów, którzy służyli im swoją wiedzą i w szerokim zakresie udzielali porad technicznych. Lustracje pól zbóż i kukurydzy objętych zastosowaniem różnorodnych technologii nawożenia i ochrony były przyczynkiem wielu dyskusji. Nowatorskie rozwiązania wzbudziły ciekawość rolników i pociągnęły za sobą lawinę pytań – doradcy wyczerpująco odpowiadali na każde z nich. Równie pomocni byli eksperci, którzy prezentowali kolekcje odmianowych zbóż ozimych, jarych oraz kukurydzy, z najnowszą technologią rolnicy mogli się też spotkać w dziedzinie sprzętu rolniczego – ciągników i maszyn uprawowych. Firma Tomar to jednak nie tylko nowoczesność, ale i tradycja – tak więc wśród wystawowego sprzętu można było dostrzec Ursusa, cudo z 1954 roku. Właściciel, Jan Kolak, muzealnego eksponatu zeń nie uczynił – wręcz przeciwnie, zabierał na przejażdżki całe rodziny.

Momentów, w których emocje wypełzały na twarze było w trakcie I Dni Pola Tomar więcej – w chwili, kiedy jeden z gości losował z urny 3 szczęśliwe zaproszenia, których adresaci wrócili do domów z nagrodami, wiele osób z nadzieją czekało swojego nazwiska. Fortuna okazała się być po stronie jastrowianki, Krystyny Miałszygrosz, w ręce której trafiła trzecia nagroda – 6 jednostek nasion rzepaku firmy Caussade Nasiona Polska oraz Jerzego Grzyba z Przybysławia, który otrzymał drugą nagrodę – 20 litrów środka KELIK-K firmy Atlantica. Najszerzej szczęście uśmiechnęło się do Krzysztofa Kowalskiego z Radawnicy, który otrzymał nagrodę główną – 24 tony wapna węglanowego.

Wspólny sukces

Organizacja I Dni Pola Tomar była możliwa dzięki zaangażowaniu będących potencjałem firmy jej pracowników oraz głównie dzięki firmie Mar-Mar Mariusza Marlewskiego – wszystkim, którzy wspierając to przedsięwzięcie oddali cząstkę siebie Tomasz Wrzeszcz serdecznie dziękuje. Podziękowania prezes Tomaru kieruje również do gości, którzy w blisko 100 % odpowiedzieli na zaproszenia i przybyli do Lotynia łącznie w liczbie ponad siedmiuset. - Bez wątpienia jest to wyraz zaufania, którym obdarzacie państwo firmę Tomar. Dziękujemy, obiecujemy go nie zawieść – zadeklarował prezes.